O projekcie osobistej posługi duchowej

Bóg ma z nami właściwie jeden problem — nasze serce. Serce, które nauczyło się reagować według miary tego świata, a nie według miary Ducha. Całe nawrócenie, o którym mówi Ewangelia, to tak naprawdę przemiana tego serca — powolne uczenie się nowego sposobu czucia, myślenia i kochania.

Wierzę, że życie duchowe opiera się na dwóch filarach, które muszą iść razem.

Pierwszy filar to poznanie prawdy o Bogu — kim On naprawdę jest w relacji do nas i dlaczego w ogóle chce być obecny w naszym życiu. Drugi filar to poznanie własnego serca — jego ziemskiej natury, jego zranień i mechanizmów, jego pragnień i lęków, którymi się kieruje, często bez naszej świadomej zgody.

Serce Boga jest w pełni poddane Jego Duchowi. I to jest właściwie cała propozycja, jaką Bóg nam składa: żeby i nasze serce nauczyło się takiego poddania. Wtedy Boże działanie i nasze działanie zaczynają brzmieć tym samym tonem. Problem, jaki mamy z Bogiem, nie polega na złej woli — polega na tym, że wciąż jeszcze częściej kierujemy się duchem ziemskiego myślenia niż Duchem Bożym.

Chciałbym towarzyszyć każdemu, kto pragnie w swoim życiu dokonać tej przemiany — przejścia od kierowania się duchem tego świata do kierowania się Duchem Bożym. Ta droga ma dwa wymiary, które biegną obok siebie, nawzajem się uzupełniając.

Pierwszy wymiar: poznawanie natury Boga

To poznawanie tego, jaki naprawdę jest kierunek Bożego działania wobec nas. Na tej drodze trzeba się zmierzyć z wykrzywionym obrazem Boga, jaki nosimy w sobie — obrazem ukształtowanym przez trudne doświadczenia życia, a czasem niestety także przez niewłaściwe nauczanie religijne. Dlatego, opierając się na Słowie Bożym, pomagam odnaleźć ten prawdziwie ewangeliczny obraz Boga, jaki chciał nam ukazać Jezus: obraz Ojca kierującego się wobec nas bezwarunkową miłością, który prowadzi nas przez życie tak, byśmy patrzyli na nie z wewnętrznym pokojem i ufnością, z miłością i dobrocią wobec innych, i byśmy nie poddawali się ziemskim przeciwnościom i trudnościom.

Drugi wymiar: poznanie siebie

To droga do coraz głębszego rozumienia własnej osobowości — swoich trwałych rysów temperamentu, sposobu przeżywania emocji i typowych wzorców reagowania w relacjach. To także praca nad świadomością swojej mentalności — przekonań o sobie, o innych i o świecie, które ukształtowały się w nas często bardzo wcześnie i od tamtej pory po cichu kierują naszymi wyborami, nierzadko bez naszej wiedzy.

To wreszcie uważne przyglądanie się funkcjonowaniu własnego serca: mechanizmom obronnym, które chronią nas przed bólem, ale czasem też oddalają nas od prawdy o sobie; schematom przywiązania wyniesionym z pierwszych relacji, które wpływają na to, jak dziś kochamy i jak pozwalamy się kochać; powracającym emocjom i lękom, które sygnalizują niezaspokojone potrzeby; a także wewnętrznym dialogom i przekonaniom, które budują — albo osłabiają — nasze poczucie własnej wartości.

Im lepiej poznajemy te mechanizmy, tym łatwiej odróżnić głos naszych zranień od głosu Ducha Bożego, a naszą ziemską reaktywność od prawdziwej wolności serca. To poznanie siebie nie jest celem samym w sobie — jest drogą do tego, by nasze serce, uwolnione od nieświadomych schematów, mogło coraz pełniej poddać się prowadzeniu Ducha.

Właśnie na spotkaniu tych dwóch dróg — poznawania Boga i poznawania siebie — rodzi się prawdziwa przemiana serca. I to jest misja, której chcę służyć: towarzyszyć ludziom w tej podwójnej drodze, z cierpliwością, szacunkiem i nadzieją, że każde serce może nauczyć się żyć Duchem.

Jeśli czujesz, że Twoje serce od dawna prosi się o tę przemianę — o przejście od życia w napięciu ziemskich reakcji do życia prowadzonego Duchem — to być może właśnie ten moment jest dla Ciebie zaproszeniem. Nie musisz mieć jeszcze uporządkowanego obrazu Boga ani gotowej odpowiedzi na pytania, co dzieje się w Twoim sercu. Wystarczy szczere pragnienie, by zacząć tę drogę.

Chętnie będę Ci w tej drodze towarzyszył — bez pośpiechu, bez oceniania, w tempie, jakiego potrzebujesz. Jeśli poczujesz, że to jest ten moment, wystarczy jedna, prosta wiadomość SMS z prośbą o kontakt. Nie musisz szukać właściwych słów ani niczego tłumaczyć — ja oddzwonię, by umówić się na spotkanie. Nasze spotkania odbywają się tylko online przez komunikatory internetowe (do wyboru Whatsapp lub Meet Google).

Nasza pierwsza rozmowa nie musi być od razu jasna ani poukładana. Nie oczekuję, że przyjdziesz z gotowym planem czy dokładnie sformułowanym problemem — po prostu zacznijmy tam, gdzie akurat jesteś, a reszta znajdzie swój czas i swoje tempo.

Moim zadaniem będzie przede wszystkim słuchanie — spokojne, uważne, bez oceniania i bez szybkich recept. Chcę przyjąć Cię takim, jakim czy jaką przychodzisz, ze wszystkim, co ze sobą niesiesz. Żaden temat nie jest zbyt błahy ani zbyt ciężki, by o nim porozmawiać.

Zależy mi, żebyś poczuł czy poczuła, że to, co przeżyłeś czy przeżyłaś — dobre chwile, ale też trudności, niepewność i pytania bez odpowiedzi — naprawdę się liczy. Nie jesteś dla mnie sprawą do załatwienia, ale człowiekiem, którego chcę naprawdę poznać. I od tego pierwszego kontaktu nie idziesz dalej sam czy sama — będzie przy Tobie ktoś, kto z życzliwością i zaangażowaniem chce Ci towarzyszyć tak długo, jak tego potrzebujesz.

Tel. kontaktowy: +48 661 104 707.